środa, 5 czerwca 2013

Rozdział 20 cz1

...stres. Odetchnęłyśmy z mamą. Dobrze, że to nic poważniejszego. Mama jeszcze raz dokładnie przejrzała list, a ja poszłam do taty, który prawdopodobnie spał w sypialni.
- Hej, wyniki przyszły - podeszłam i usiadłam na fotelu obok łóżka. Rozciągną się i usiadł.
- Tak ? To muszę iść zobaczyć - wstał i wyszedł, a ja za nim.
- Tatoo, to przez stres. Mówiłam, że ta praca nie jest odpowiednia dla ciebie, zawsze miałeś słabe serce - powiedziałam zanim doszliśmy do kuchni. Przystaną i odwrócił się w moją stronę mówiąc :
- Musimy z czegoś żyć córciu - sztuczny uśmiech i z powrotem ruszyliśmy do kuchni. Mama siedziała przy stole z tymi wynikami i miała dziwną, przerażoną minę. Tata usiadł obok niej i zaczął czytać, a ona prawie płacząc powiedziała :
- Mówiłam, żebyś uważał - patrzyła pusto w okno. Musiałam chyba coś przeoczyć jak czytałam, tu o coś poważnego chodziło niż tylko o stres. Wyszłam z pomieszczenia i poszłam do swojego pokoju, bo nie chciałam słuchać ich kłótni na którą się zanosiło. Zamknęłam za sobą drzwi i usłyszałam tylko krzyk taty. Nawet nie zrozumiałam co powiedział, a raczej wykrzyczał. Założyłam słuchawki. The wanted, Grubson i... One Direction ! Boshe ja dalej myślałam, że to wszystko to był sen, ale gdy usłyszałam ich głosy oprzytomniałam i skapnęłam się, że to było na prawdę. Włączyłam laptopa. Weszłam na Twittera, facebooka i aska. Twitter - 1 000 nowych follow, łał zdziwiłam się, na facebooku w sumie nic się nie zmieniło i na asku 106 pytań. Jak to wszystko zobaczyłam to buzia mi się szeroko otworzyła i nie chciała zamknąć, a oczy o mało mi nie wypadły. Przeczytałam kilka pytań i miałam dość, brzmiały mniej więcej tak : ,, jak to jest być z gwiazdą ? , spałaś już z Hazzusiem ? -,- , dziewczyno ale masz szczęście. Powodzenia życzę ! ;) , odpier*ol się od niego, nie masz nawet najmniejszej szansy być z nim !! , pozdrowisz ich ode mnie ? , przedstawisz mnie kiedyś im ? szczęścia :* ''. Dość, bo popadnę w depresje. Dobra może nie aż w depresje ale serce boli jak czyta się niektóre chamskie komentarze. Kolejny przykład ludzkiej zazdrości. Bez długiego namysłu usunęłam konto. Twitter. Follow back od Louisa, Liama, Zayna, Nialla i Harrego chyba najbardziej mnie ucieszyły. Wchodzę na tablice i posypały się nowe twitty oczywiście chłopaków, bo praktycznie nikogo innego nie miałam w obserwowanych. Pisali coś o trasie koncertowej. Harry napisał też, że nie może doczekać się już wakacji. Uśmiech od razu pokazał się na mojej twarzy. Jadę w dół i nagle pewno zdjęcia wbiło mnie w fotel jak młotek gwoździa do deski. Było to zdjęcie dodane przez pewną fankę z Niemiec i podane dalej przez Harrego, a na nim ja w objęciach loczka idziemy do WB. Bardzo dobrze było widać moją twarz i każdy kto znał mnie osobiście na pewno wiedział już, że to na 100 % ja jestem tą poszkodowaną dziewczyną. Na początku były same miłe komentarze, ale potem zaczęły sypać się coraz gorsze. Wyłączyłam, nie czytałam. Odetchnęłam głęboko i postanowiłam odczytać prywatne wiadomości bo też ich nie było mało. Głównie były to prośby o follow back. Zaczęły mnie już boleć oczy. Wyłączyłam laptopa i poszłam na dół coś zjeść. Rodziców już tam nie było. Pewnie poszli spać. Postanowiłam skorzystać z okazji i dowiedzieć co tak na prawdę jest tacie, ale nigdzie nie mogłam znaleźć listu. Trudno zapytam się mamy jutro. Musi mi powiedzieć. Wyciągnęłam serek z lodówki, zjadłam i poszłam się umyć. Stanęłam przed lustrem i wyobraziłam sobie Harrego, stoi obok i mnie obejmuje. Przeleciał mnie przyjemny dreszcz. Otrząsnęłam się i poszłam położyć się w końcu. Chwile poleżałam i stwierdziłam, że nie jest jeszcze późno i nie chce mi się spać. Sięgnęłam po lapopa i włączyłam Twittera. 10 nowych wiadomości. Loui, Zayn i Harry. Loui : '' kiedy się zobaczymy ? Harry już wytrzymać nie może ! x'', '' co tam u Ciebie w ogóle ? '', Zayn : '' przyjeżdżaj szybko do tych Niemiec ! '', '' Harry nas tu zanudzi na śmierć ! '' i 6 od samego loczka : '' hej maleńka, jeszcze tylko 2 tygodnie xxx '' , '' już nie mogę się doczekać '' , '' przyjedziesz prawda ? '' , '' masz pozdrowienia od wszystkich, nawet od naszego menadżera '' , '' tęsknie xxxxxxx '' , '' odpisz jak tylko przeczytasz, chyba że już masz mnie dość :( ''. Śmiałam się do siebie. Nie możliwe ! A jednak. Odpisałam płacząc ze szczęścia : '' dokładnie za 17 dni się zobaczymy. Nie dużo, szybko zleci. Jak mogłabym mieć Cię dość ?! żartujesz chyba .x Miłej zabawy bo znając was właśnie wybieracie się na jakąś imprezę. Ja idę spać. Dobranoc xo ''. Żeby to napisać nie potrzebowałam słownika. Nauka angielskiego idzie mi coraz lepiej. Jestem z siebie dumna. Haha. Dobra wyłączam komputer i idę spać, bo jutro prawdopodobnie czeka mnie ciężki dzień, rozmowa z mamą i ostatnie testy.



__________________________________________________________________________
Jest pierwsza część 20 rozdziału, prawdopodobnie będą 3 części ale nie wiem jeszcze, może wyrobię się w 2 :p hehe, komentujcie,oceniajcie,polecajcie innym i w ogóle ;) + dziękuję za dotychczasowe komentarze i za wejścia oczywiście też dziękuję :D pozdrawiam i mam nadzieję, że się podoba ;) + https://www.facebook.com/KorneliaOlson <--- zapraszam czytelników do lajkowania ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz