...Harry chwycił mnie za rękę, przyciągnął ku sobie i pocałował. Delikatnie, z wielkim uczuciem. To było niesamowite, rozpłynęłam się na siedzeniu. Miałam ochotę pogłębić ten pocałunek, żeby nigdy się nie skończył, ale nie, jeszcze nie czas. Odsunęłam się od niego i z lekkim uśmieszkiem powiedziałam - nie. - Puścił moją rękę i uśmiechnięty odpowiedział - nie szkodzi, ja poczekam. A to na przypieczętowanie znajomości i pożegnanie. - Serce biło mi jak szalone. Nie wiedziałam co robić. Wyjść z auta czy zostać ? Wyjść czy zostać ? Wyjdę, tak, wychodzę. Zanim zamknęłam drzwi nachyliłam się jeszcze do środka. - no to widzimy się przez wakacje ?! - On posmutniał, ja się uśmiechałam. - Dopiero przez wakacje - rzucił smutnie, a ja na to - JUŻ przez wakacje. Powodzenia na koncertach. Pozdrów chłopaków. I jeszcze raz dzięki za te chwile spędzone razem. Ciesze się że cię poznałam. - No nareszcie, rozpromieniał ! - To ja dziękuję. Trzymaj się. Pamiętaj o mnie dobrze ? - Zaśmiałam się - Mam słabą pamięć.. - chwila ciszy i udawanego smutku - ale o tobie na pewno nie zapomnę. Paa i pamiętaj na przyszłość żeby powoli otwierać drzwi - Zaśmialiśmy się po czym zamknęłam drzwi i pomachałam mu. Odjeżdżając mrugnął światłami. Stałam jeszcze tak chwile zanim znikł mi z oczu. To na prawdę moje życie ?! Myślałam że będę skakać z radości. Byłam tak szczęśliwa. Jedyne co mnie przygnębiało to, to że zobaczę tego chłopaka dopiero przez wakacje. Ale przecież to tylko około półtora miesiąca ! Szybko zleci. Odwróciłam się i ruszyłam do domu. Wsadziłam klucz do zamka. Już miałam przekręcać gdy drzwi się otworzyły. Dziwne, zawsze są zamknięte. Pewnym krokiem przekroczyłam próg i udałam się do salonu gdzie wszyscy siedzieli. Zawzięcie o czymś dyskutowali, nie wiem o czym bo przekrzykiwali się jak to zawsze w takich sytuacjach i nic nie szło zrozumieć. Przywitałam się, siadłam obok Sebastiana który grał na konsoli i zwinęłam słuchawki (te tłumaczące) do kieszeni bluzy. - Grasz ze mną ? - zagadał kuzyn na co ja - no pewnie i tak nie ma nic ciekawszego do roboty. - Podpiął mnie, poszperał w ustawieniach i graliśmy w gre, która polegała na chodzeniu człowieczkami, zdobywaniu jak najwięcej diamentów i zabijaniu różnych, dziwnych stworzeń. Nie szło mi za dobrze. Cały czas myślałam o Harrym. Wyobrażałam sobie nasze spotkania przez wakacje. Tak bardzo w tej chwili pragnęłam jego spojrzenia, głosu, zapachu, dotyku. - Ej, bo cie zabiją za chwile ! - krzyknął Sebek i zabrzmiał charakterystyczny dźwięk oznaczający koniec gry. - Eeeee, zepsułaś ! - udawał złego ale zaraz zaczął się śmiać. - Oj taam, raz możemy przegrać - machnęłam ręką i odłożyłam dżojstika. Zachciało mi się spać. Coo ? Tak wczas ? Popatrzyłam na zegarek. Nie, jednak nie wczas, 22:45. Już miałam wstawać kiedy ciocia zapytała - Co dziś robiłaś ? Słyszałam że ten piosenkarz był u ciebie - uwaga wszystkich skupiła się na mnie. O rany, jak ja nie lubie takich sytuacji. No ale cóż - taak, zdziwiłam się bardzo jak przyjechał. Chciał mnie wziąć do Haid Parku. Nie chciałam z początku ale potem Sebastian powiedział że zaprasza kolegów i że będzie mi się nudziło. To stwierdziłam ostatecznie że pojadę z nim. Najpierw byliśmy na obiedzie, potem mieliśmy jechać do tego parku ale chłopaki grali jakiś koncert i musieliśmy wracać. Chciałam jechać już do domu, ale Harry uparł się że weźmie mnie do nich. Posiedziałam tam troche, posłuchałam ich, pogadałam i odwiózł mnie z powrotem - streszczałam jak tylko mogłam. Chciałam iść już spać. Sebek zaczął się śmiać. Zaraz zorientowałam się o co chodzi. Tak, nie powiedziałam im że Harry u mnie spał. Wole nie. Potem by było wielkie dochodzenie, przeżywanie co myśmy mogli robić. - Ooo to ten chłopak chyba cię polubił i to tak strasznie - zrobiłam się czerwona, przy najmniej tak mi się wydawało. Zaśmiałam się i wstałam. - Ide się położyć jestem zmęczona - zrobiłam krok i wujek zatrzymał mnie na chwile - namyśl się co chcesz jutro robić. - Oo, nie mam pojęcia. Nie mam nawet siły myśleć no ale co poradzę, od kąd przyjechałam tutaj nie spędziłam z nimi więcej czasu niż tylko przy posiłkach. Powiedziała tylko krótkie - okej. Dobranoc - i udałam się na górę do łazienki. Szybki prysznic, wskoczyłam w piżamę, udałam się jeszcze do spiżarki po butelkę wody i potem już do pokoju. Kilka łyków i do miękkiego łóżka. Nie mogłam usnąć przez dobre półtorej godziny. Cały czas myślałam o Harrym. Nie mogę doczekać się już wakacji. Dobra, czas spać bo jutro wymyśliłam że pojedziemy do tego Haid Parku i muszę być wypoczęta. Obracam się z boku na bok. Nie, dalej nie mogę spać. Wzięłam telefon do ręki, wyszukałam numer do loczka i napisałam mu smsa 'Już tęsknie. Dobranoc owieczko, chociaż pewnie i tak wybierasz się teraz na jakąś impreze. :*' Wahałam się czy to wysłać czy nie. Jak już stwierdziłam że wyśle przetłumaczyłam na angielski i wcisnęłam zieloną strzałeczkę. Poszło. Zrobiło mi się gorąco, Zrzuciłam z siebie kołdrę. Nie czekałam na odpowiedź bo wiedziałam że nie odpisze teraz, ale się myliłam, odpisał i to bardzo szybko 'też tęsknie kochana. Masz racje nie będę teraz spać. Idziemy z chłopakami do klubu. Szkoda że nie ma Cię z nami :( Kolorowych snów maleńka xxxx'. Uśmiechnęłam się do siebie, wtuliłam w podusze i na reszcie usnęłam.
_________________________________________________________________
nom to troche sobie poczekaliście. Jakoś nie miałam zbytnio czasu ani weny. Starałam się żeby to (jak w komentarzu pod poprzednim wpisem) miało ręce i nogi. Mam nadzieje że się udało. Komentujcie, oceniajcie, polecajcie innym, pliiss :* he pozdraawiam :)
oo dobre dobre :D
OdpowiedzUsuńHej. Bardzo dlugo czekalam na ten nowy odcinek. Mam tylko jedna prosbe, jakbys mogla wypowiedzi bohaterow zaczynac od nowej linijki bo sie gubie strasznie. xd Wybacz.Chcialabym bys mnie powiadomila o nowym odcinku na: mayfairstory.blogspot.dk
OdpowiedzUsuńMvh Edith
okej, postaram się pisać od nowej :p
Usuńpowiadamiać też będę xd
miło mi że czytasz :d