piątek, 3 maja 2013

Rozdział 15

...Harry chwycił mnie za rękę, przyciągnął ku sobie i pocałował. Delikatnie, z wielkim uczuciem. To było niesamowite, rozpłynęłam się na siedzeniu. Miałam ochotę pogłębić ten pocałunek, żeby nigdy się nie skończył, ale nie, jeszcze nie czas. Odsunęłam się od niego i z lekkim uśmieszkiem powiedziałam - nie. - Puścił moją rękę i uśmiechnięty odpowiedział - nie szkodzi, ja poczekam. A to na przypieczętowanie znajomości i pożegnanie. - Serce biło mi jak szalone. Nie wiedziałam co robić. Wyjść z auta czy zostać ? Wyjść czy zostać ? Wyjdę, tak, wychodzę. Zanim zamknęłam drzwi nachyliłam się jeszcze do środka. - no to widzimy się przez wakacje ?! - On posmutniał, ja się uśmiechałam. - Dopiero przez wakacje - rzucił smutnie, a ja na to - JUŻ przez wakacje. Powodzenia na koncertach. Pozdrów chłopaków. I jeszcze raz dzięki za te chwile spędzone razem. Ciesze się że cię poznałam. - No nareszcie, rozpromieniał ! - To ja dziękuję. Trzymaj się. Pamiętaj o mnie dobrze ? - Zaśmiałam się - Mam słabą pamięć.. - chwila ciszy i udawanego smutku - ale o tobie na pewno nie zapomnę. Paa i pamiętaj na przyszłość żeby powoli otwierać drzwi - Zaśmialiśmy się po czym zamknęłam drzwi i pomachałam mu. Odjeżdżając mrugnął światłami. Stałam jeszcze tak chwile zanim znikł mi z oczu. To na prawdę moje życie ?! Myślałam że będę skakać z radości. Byłam tak szczęśliwa. Jedyne co mnie przygnębiało to, to że zobaczę tego chłopaka dopiero przez wakacje. Ale przecież to tylko około półtora miesiąca ! Szybko zleci. Odwróciłam się i ruszyłam do domu. Wsadziłam klucz do zamka. Już miałam przekręcać gdy drzwi się otworzyły. Dziwne, zawsze są zamknięte. Pewnym krokiem przekroczyłam próg i udałam się do salonu gdzie wszyscy siedzieli. Zawzięcie o czymś dyskutowali, nie wiem o czym bo przekrzykiwali się jak to zawsze w takich sytuacjach i nic nie szło zrozumieć. Przywitałam się, siadłam obok Sebastiana który grał na konsoli i zwinęłam słuchawki (te tłumaczące) do kieszeni bluzy. - Grasz ze mną ? - zagadał kuzyn na co ja - no pewnie i tak nie ma nic ciekawszego do roboty. - Podpiął mnie, poszperał w ustawieniach i graliśmy w gre, która polegała na chodzeniu człowieczkami, zdobywaniu jak najwięcej diamentów i zabijaniu różnych, dziwnych stworzeń. Nie szło mi za dobrze. Cały czas myślałam o Harrym. Wyobrażałam sobie nasze spotkania przez wakacje. Tak bardzo w tej chwili pragnęłam jego spojrzenia, głosu, zapachu, dotyku. - Ej, bo cie zabiją za chwile ! - krzyknął Sebek i zabrzmiał charakterystyczny dźwięk oznaczający koniec gry. - Eeeee, zepsułaś ! - udawał złego ale zaraz zaczął się śmiać. - Oj taam, raz możemy przegrać - machnęłam ręką i odłożyłam dżojstika. Zachciało mi się spać. Coo ? Tak wczas ? Popatrzyłam na zegarek. Nie, jednak nie wczas, 22:45. Już miałam wstawać kiedy ciocia zapytała - Co dziś robiłaś ? Słyszałam że ten piosenkarz był u ciebie - uwaga wszystkich skupiła się na mnie. O rany, jak ja nie lubie takich sytuacji. No ale cóż - taak, zdziwiłam się bardzo jak przyjechał. Chciał mnie wziąć do Haid Parku. Nie chciałam z początku ale potem Sebastian powiedział że zaprasza kolegów i że będzie mi się nudziło. To stwierdziłam ostatecznie że pojadę z nim. Najpierw byliśmy na obiedzie, potem mieliśmy jechać do tego parku ale chłopaki grali jakiś koncert i musieliśmy wracać. Chciałam jechać już do domu, ale Harry uparł się że weźmie mnie do nich. Posiedziałam tam troche, posłuchałam ich, pogadałam i odwiózł mnie z powrotem - streszczałam jak tylko mogłam. Chciałam iść już spać. Sebek zaczął się śmiać. Zaraz zorientowałam się o co chodzi. Tak, nie powiedziałam im że Harry u mnie spał. Wole nie. Potem by było wielkie dochodzenie, przeżywanie co myśmy mogli robić. - Ooo to ten chłopak chyba cię polubił i to tak strasznie - zrobiłam się czerwona, przy najmniej tak mi się wydawało. Zaśmiałam się i wstałam. - Ide się położyć jestem zmęczona - zrobiłam krok i wujek zatrzymał mnie na chwile - namyśl się co chcesz jutro robić. - Oo, nie mam pojęcia. Nie mam nawet siły myśleć no ale co poradzę, od kąd przyjechałam tutaj nie spędziłam z nimi więcej czasu niż tylko przy posiłkach. Powiedziała tylko krótkie - okej. Dobranoc - i udałam się na górę do łazienki. Szybki prysznic, wskoczyłam w piżamę, udałam się jeszcze do spiżarki po butelkę wody i potem już do pokoju. Kilka łyków i do miękkiego łóżka. Nie mogłam usnąć przez dobre półtorej godziny. Cały czas myślałam o Harrym. Nie mogę doczekać się już wakacji. Dobra, czas spać bo jutro wymyśliłam że pojedziemy do tego Haid Parku i muszę być wypoczęta. Obracam się z boku na bok. Nie, dalej nie mogę spać. Wzięłam telefon do ręki, wyszukałam numer do loczka i napisałam mu smsa 'Już tęsknie. Dobranoc owieczko, chociaż pewnie i tak wybierasz się teraz na jakąś impreze. :*' Wahałam się czy to wysłać czy nie. Jak już stwierdziłam że wyśle przetłumaczyłam na angielski i wcisnęłam zieloną strzałeczkę. Poszło. Zrobiło mi się gorąco, Zrzuciłam z siebie kołdrę. Nie czekałam na odpowiedź bo wiedziałam że nie odpisze teraz, ale się myliłam, odpisał i to bardzo szybko 'też tęsknie kochana. Masz racje nie będę teraz spać. Idziemy z chłopakami do klubu. Szkoda że nie ma Cię z nami :( Kolorowych snów maleńka xxxx'. Uśmiechnęłam się do siebie, wtuliłam w podusze i na reszcie usnęłam.


_________________________________________________________________
nom to troche sobie poczekaliście. Jakoś nie miałam zbytnio czasu ani weny. Starałam się żeby to (jak w komentarzu pod poprzednim wpisem) miało ręce i nogi. Mam nadzieje że się udało. Komentujcie, oceniajcie, polecajcie innym, pliiss :* he pozdraawiam :)

3 komentarze:

  1. oo dobre dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej. Bardzo dlugo czekalam na ten nowy odcinek. Mam tylko jedna prosbe, jakbys mogla wypowiedzi bohaterow zaczynac od nowej linijki bo sie gubie strasznie. xd Wybacz.Chcialabym bys mnie powiadomila o nowym odcinku na: mayfairstory.blogspot.dk
    Mvh Edith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okej, postaram się pisać od nowej :p
      powiadamiać też będę xd
      miło mi że czytasz :d

      Usuń